sobota, 31 grudnia 2016

WITAMY NOWY ROK :)

ROK 2016 BYŁ DO DUPY, ALE...
Rok 2016 był po prostu do dupy i inaczej nie mogę tego określić. Na uczelni było ciężko, zdrowie mnie niestety nie rozpieszczało, kontakty z ludźmi też były jakieś cięższe, pech mnie nie opuszczał, w listopadzie o mało nie wpadłam w depresję z tego powodu, że rok jakoś się wcale skończyć nie chciał, pogoda też była do dupy, no i na nic nie miałam czasu. Mimo wszystko...


Udało mi się! W 2015 roku napisałam książkę "Carpe diem", którą wydawnictwo Videograf zgodziło się wydać. 

Dodatkowo udało mi się skończyć powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym o tytule "Nieuchwytni", która w wordzie liczy sobie prawie 500 stron i mam nadzieję, że ją również uda mi się wydać. 

Napisałam również pracę mgr, ale jakoś nie spieszy mi się z wysłaniem jej do promotora, który zapewne skopie moje nadmuchane ego. Także pod tym kątem rok kończę całkiem nieźle.

Tak czy tak w tym roku wiele udało mi się osiągnąć, więc nie będę aż tak na niego narzekać :) Szczególnie, że rok 2017 zapowiada się wesoło :)



A Wam z całego serca życzę:



Cześć tu Diane Rose, jestem studentką, recentką książek, pisarką, miłośniczką róż herbacianych, a przede wszystkim książkoholiczką ;)

INSTAGRAM

W sprawie recenzji, wywiadów, spotkań autorskich, współpracy...